Chciała zarabiać zdalnie, została wykorzystana jako "słup". Ostrowczanka straciła ponad 2200 zł

Miała wystawiać w Internecie produkty z rzekomej hurtowni i przekazywać pieniądze swojej nowej "szefowej". Gdy kupujący nie otrzymali zamówionych towarów, kontakt z pracodawczynią nagle się urwał. Mieszkanka Ostrowca Świętokrzyskiego nie tylko nic nie zarobiła, ale teraz musi zwrócić klientom ponad 2200 zł.

Foto ilustracyjneFoto ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Foto: Stock Adobe, Pawel Kacperek
Konrad Koneczny

Oferta obiecywała łatwy zarobek bez wychodzenia z domu

Kobieta znalazła w sieci ofertę pracy polegającej na pośredniczeniu w sprzedaży produktów za pośrednictwem popularnego portalu ogłoszeniowego. Zlecenie miało pochodzić od legalnie działającej pracodawczyni, a obowiązki można było wykonywać całkowicie zdalnie.

Ostrowczanka miała wystawiać na swoim prywatnym profilu artykuły dziecięce oraz niewielkie urządzenia AGD. Rzekoma szefowa przekonywała, że wszystkie oferowane przedmioty znajdują się w należącej do niej hurtowni.

Początkowo nic nie wzbudzało podejrzeń. W ciągu kilku dni kobieta sprzedała kilka produktów, a pieniądze od kupujących trafiały na konto powiązane z jej prywatnym profilem. Następnie przekazywała je rzekomej pracodawczyni, korzystając z kodów płatności mobilnych.

Klienci zapłacili, ale przesyłek nie otrzymali

Po kilku dniach okazało się, że żaden z kupujących nie otrzymał zamówionego towaru. W tym samym czasie kontakt z "pracodawczynią" całkowicie się urwał.

Ponieważ wszystkie ogłoszenia i transakcje były prowadzone z prywatnego konta ostrowczanki, to ona widniała wobec klientów oraz portalu jako sprzedająca. Kobieta została zobowiązana do zwrotu wpłaconych środków.

Zamiast obiecanego zarobku poniosła straty przekraczające 2200 zł.

Oszuści szukają internetowych "pośredników"

To przykład oszustwa metodą na tzw. pośrednika lub "słupa". Przestępcy wykorzystują dane, konta bankowe i profile sprzedażowe innych osób, aby ukryć własną tożsamość. Osoba skuszona niewielką prowizją staje się dla kupujących widoczną stroną transakcji, podczas gdy właściwy oszust znika z pieniędzmi.

Sygnałem alarmowym powinna być przede wszystkim praca polegająca na przyjmowaniu wpłat od obcych osób i natychmiastowym przekazywaniu ich dalej.

Jak rozpoznać podejrzaną ofertę pracy?

Przed rozpoczęciem współpracy w internecie warto przestrzegać kilku zasad:

  • Sprawdź firmę w rejestrach CEIDG lub KRS i zweryfikuj dane osoby proponującej zatrudnienie.
  • Nie wystawiaj na prywatnym profilu produktów, których nie posiadasz i których wysyłki nie możesz kontrolować.
  • Nie przyjmuj na własne konto pieniędzy, które masz natychmiast przekazać nieznanej osobie.
  • Nie udostępniaj kont bankowych, profili sprzedażowych ani kodów płatności mobilnych. Takie transakcje są natychmiastowe i mogą być bardzo trudne do odwrócenia.
  • Domagaj się pisemnej umowy oraz pełnych danych pracodawcy. Kontakt wyłącznie przez komunikator powinien wzbudzić ostrożność.

Jeżeli oferta zaczyna budzić podejrzenia, należy przerwać kontakt, zachować wiadomości i potwierdzenia transakcji oraz jak najszybciej powiadomić policję.

Wybrane dla Ciebie