Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 21 września, krótko przed godziną 16:00. Przejeżdżający przez Radwan funkcjonariusz Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Staszowie zauważył Opla znajdującego się w przydrożnym rowie.
Policjant, który był w czasie wolnym od służby, zatrzymał się, aby sprawdzić, czy osoby znajdujące się w samochodzie potrzebują pomocy. Kiedy otworzył drzwi od strony kierowcy, wyczuł od siedzącego za kierownicą mężczyzny silną woń alkoholu.
Funkcjonariusz natychmiast zabezpieczył kluczyki i uniemożliwił kierowcy dalszą jazdę. W podjętych działaniach pomógł mu wracający ze służby policjant z Zespołu Wykroczeń Komendy Powiatowej Policji w Opatowie. O zdarzeniu powiadomili dyżurnego, który skierował na miejsce patrol.
Kierowca miał 3,5 promila
Za kierownicą Opla siedział 53-letni mieszkaniec powiatu staszowskiego. Badanie trzeźwości wykazało 3,5 promila alkoholu w jego organizmie.
Mężczyzna został zatrzymany. Odpowie za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości.
Na tym interwencja się jednak nie zakończyła. W pobliżu samochodu, w zaroślach, policjanci znaleźli drugiego mężczyznę. Ustalili, że 49-letni mieszkaniec powiatu rybnickiego również podróżował Oplem.
Pasażer był poszukiwany
Po sprawdzeniu danych 49-latka w policyjnych systemach wyszło na jaw, że jest on poszukiwany przez sąd. Mężczyzna miał odbyć karę sześciu miesięcy pozbawienia wolności za uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego.
Pasażer został zatrzymany i przewieziony do zakładu karnego. Interwencja zakończyła się więc zatrzymaniem obu mężczyzn — nietrzeźwego kierowcy oraz poszukiwanego 49-latka.