Policjant był po służbie, ale rozpoznał oszustów. Mieli wyłudzić pieniądze od księdza

Dwaj mężczyźni mieli wykorzystać zaufanie i dobroć duchownego, przekonując go, że zbierają pieniądze na badania medyczne dla potrzebujących. Od księdza wyłudzili 1000 złotych. Kilka dni później wpadli, bo jednego z nich rozpoznał policjant kryminalny, który był wtedy po służbie.

Foto: KPP OpatówFoto: KPP Opatów
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Foto: KPP Opatów

Do oszustwa doszło 1 czerwca na terenie powiatu opatowskiego. Według ustaleń policjantów dwaj mężczyźni zgłosili się do jednego z księży i przedstawili mu poruszającą historię. Twierdzili, że zbierają pieniądze na badania medyczne dla osób potrzebujących.

Duchowny, przekonany, że pomaga w dobrej sprawie, przekazał im 1000 złotych. Dopiero później okazało się, że historia była fałszywa, a mężczyźni mieli żerować na ludzkiej empatii.

Sprawą zajęli się opatowscy policjanci. Funkcjonariusze ustalali świadków, analizowali okoliczności zdarzenia i zabezpieczyli nagrania z monitoringu. To właśnie obraz z kamer miał później odegrać kluczową rolę w zatrzymaniu podejrzanych.

Przełom nastąpił w minioną niedzielę. Policjant wydziału kryminalnego opatowskiej jednostki, mimo że był w czasie wolnym od służby, otrzymał informację o niepokojącej sytuacji podczas uroczystości w klasztorze. Jeden z obecnych tam mężczyzn wzbudził podejrzenia zebranych.

Kryminalny pojawił się na miejscu i szybko rozpoznał młodego mężczyznę. Zapamiętał go wcześniej z nagrań monitoringu zabezpieczonych po oszustwie z początku miesiąca. Funkcjonariusz natychmiast podjął działania. Wspólnie z innym policjantem zatrzymał 17-latka.

Jak się okazało, młody mężczyzna nie był sam. Towarzyszył mu 50-latek, który również miał brać udział w wyłudzeniu pieniędzy od księdza. Policjanci ustalili też, że podejrzani mieli kontynuować swój proceder, przemieszczając się także poza teren powiatu opatowskiego.

Przy 50-latku i 17-latku funkcjonariusze zabezpieczyli kilka tysięcy złotych w gotówce.

Obaj mężczyźni stanęli już przed prokuratorem i usłyszeli zarzuty. Za oszustwo może im grozić kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności. Wobec podejrzanych zastosowano poręczenia majątkowe oraz policyjne dozory.

Sprawa pokazuje, jak łatwo przestępcy potrafią wykorzystywać zaufanie i chęć niesienia pomocy. Policja przypomina, aby przed przekazaniem pieniędzy osobom zbierającym datki zawsze upewnić się, czy zbiórka jest legalna i wiarygodna.

Wideo do artykułu na kurierostrowiecki.pl

Wybrane dla Ciebie