Pościg z Nagorzyc do Grabacza. Kierowca audi miał ponad 1,5 promila

36-letni mieszkaniec powiatu kieleckiego zignorował polecenie zatrzymania do kontroli drogowej. Policjanci ruszyli za nim i zatrzymali audi po przejechaniu kilku kilometrów. Badanie wykazało, że kierowca był nietrzeźwy. Według policji grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności.

Foto ilustracyjneFoto ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Foto: Stock Adobe
Konrad Koneczny

Do zdarzenia doszło w poniedziałek, kilka minut przed godziną 19:00. W Nagorzycach funkcjonariusze ostrowieckiej drogówki prowadzili działania związane ze sprawdzaniem trzeźwości kierowców. Podczas akcji podjęli próbę zatrzymania audi.

Siedzący za kierownicą mężczyzna nie zastosował się do polecenia. Policjanci rozpoczęli pościg, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Kierowca kontynuował jednak jazdę, ignorując wezwania do zatrzymania.

Po kilku kilometrach funkcjonariusze zatrzymali samochód w Grabaczu. Za kierownicą siedział 36-latek z powiatu kieleckiego. Badanie trzeźwości wykazało u niego ponad 1,5 promila alkoholu.

W komunikacie policja zapowiedziała przedstawienie mężczyźnie po wytrzeźwieniu zarzutów niezatrzymania się do kontroli drogowej oraz kierowania w stanie nietrzeźwości. O dalszych konsekwencjach zdecyduje sąd.

Funkcjonariusze przypominają, że polecenie zatrzymania wydane przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych wymaga reakcji kierowcy — zwolnienia i zatrzymania pojazdu. Zignorowanie tych sygnałów może skutkować odpowiedzialnością karną.

Wybrane dla Ciebie