Przyjechał na stację z ponad 2 promilami. 75-latek poprosił o taksówkę

Nietypowe zdarzenie na jednej ze stacji paliw w Ostrowcu Świętokrzyskim. 75-letni kierowca Forda zaparkował między dystrybutorami, a następnie poprosił pracownicę o wezwanie taksówki. Przyznał, że nie jest już w stanie prowadzić. Kobieta nabrała podejrzeń i zadzwoniła pod numer alarmowy.

Foto ilustracyjneFoto ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Foto: Stock Adobe, dusan petkovic
Konrad Koneczny

Do zdarzenia doszło w środę, 30 września, około godziny 4.30. Pracownica stacji poinformowała służby, że na teren obiektu przyjechał prawdopodobnie nietrzeźwy kierowca.

Z jej relacji wynikało, że mężczyzna pozostawił Forda pomiędzy dwoma dystrybutorami, podszedł do okienka i poprosił o zamówienie taksówki. Sam miał przyznać, że nie jest w stanie kontynuować jazdy.

Badanie wykazało ponad 2 promile

Na stację przyjechali ostrowieccy policjanci. Wskazanym przez pracownicę kierowcą okazał się 75-letni mieszkaniec miasta. Wstępne badanie trzeźwości wykazało ponad 2 promile alkoholu w jego organizmie. Seniorowi pobrano również krew do dalszych badań.

Mężczyzna będzie musiał odpowiedzieć za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości. Grożą mu nawet 3 lata pozbawienia wolności, wysoka kara finansowa, wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów oraz świadczenie pieniężne. Możliwy jest również przepadek samochodu – o konsekwencjach ostatecznie zdecyduje sąd.

Pracownica nie zignorowała niepokojących sygnałów

Policjanci podkreślają odpowiedzialną postawę pracownicy stacji. Kobieta nie poprzestała na wezwaniu taksówki. Widząc zachowanie kierowcy i podejrzewając, że może być nietrzeźwy, powiadomiła służby.

Jej reakcja sprawiła, że 75-latek nie ruszył ponownie w drogę i nie stworzył dalszego zagrożenia dla innych uczestników ruchu. To kolejny przykład pokazujący, że jeden telefon wykonany w odpowiednim momencie może zapobiec tragedii.

Wybrane dla Ciebie