Tragedia w Kielcach. Nie żyją cztery osoby, w tym dwoje dzieci. Prokuratura bada okoliczności śmierci całej rodziny

Wstrząsające odkrycie na osiedlu Pod Dalnią w Kielcach. We wtorek rano, 13 października, w jednym z bloków przy ulicy Jagiełły ujawniono ciała czterech osób. Według wstępnych ustaleń śledczych to członkowie jednej rodziny – 52-letnia kobieta, 55-letni mężczyzna oraz ich dzieci w wieku 18 i 16 lat. Prokuratura bada okoliczności tragedii. Pod uwagę branych jest kilka możliwych scenariuszy.

Foto ilustracyjneFoto ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Foto: Stock Adobe
Konrad Koneczny

Makabryczne odkrycie na osiedlu Pod Dalnią w Kielcach

We wtorek, 13 października 2026 roku, kilkanaście minut po godzinie 7 rano kielecka policja otrzymała niepokojące zgłoszenie. Dotyczyło ono ciała mężczyzny znajdującego się przy balkonie jednego z bloków przy ulicy Jagiełły na osiedlu Pod Dalnią.

Na miejsce skierowano funkcjonariuszy, którzy potwierdzili zgłoszenie. Kiedy policjanci weszli do mieszkania, z którego balkonu znajdowało się ciało mężczyzny, dokonali kolejnego tragicznego odkrycia.

Wewnątrz lokalu znaleźli ciała trzech kolejnych osób.

Łącznie ujawniono zwłoki czterech osób. Okoliczności zdarzenia wyjaśnia Prokuratura Rejonowa Kielce-Zachód w Kielcach.

Wśród ofiar dwoje dzieci. Śledczy weryfikują tożsamość zmarłych

Z dotychczasowych informacji przekazanych przez prokuraturę wynika, że ofiary najprawdopodobniej należały do jednej rodziny.

Według wstępnych ustaleń są to 52-letnia kobieta, 55-letni mężczyzna oraz ich dwoje dzieci w wieku 18 i 16 lat.

Ciało 55-latka znajdowało się na zewnątrz budynku, przy balkonie mieszkania. Pozostałe trzy osoby znaleziono wewnątrz lokalu.

Prokuratura zaznacza jednak, że tożsamość zmarłych nadal jest weryfikowana. Na obecnym etapie postępowania nie można więc traktować wszystkich wstępnych ustaleń jako ostatecznie potwierdzonych.

Co wydarzyło się w mieszkaniu? Prokuratura nie wyklucza żadnej wersji

Jednym z najważniejszych zadań śledczych jest teraz odtworzenie przebiegu wydarzeń, które doprowadziły do śmierci czterech osób.

Prokuratura przekazała, że bardzo wstępne ustalenia wskazują na możliwość tzw. samobójstwa rozszerzonego. To określenie odnoszące się do sytuacji, w której sprawca odbiera życie innym osobom, a następnie sobie.

Śledczy podkreślają jednak, że jest to wyłącznie jedna z badanych hipotez. Nie wykluczają również innych możliwych wersji zdarzenia.

Na tym etapie nie ustalono ostatecznie, w jakich okolicznościach zginęli poszczególni członkowie rodziny ani jaki był dokładny przebieg tragedii.

Na miejscu pracowali prokuratorzy, policjanci i biegły lekarz sądowy

W związku z ujawnieniem czterech ciał podjęto szczegółowe czynności procesowe.

W oględzinach miejsca zdarzenia oraz zwłok uczestniczyli dwaj prokuratorzy, biegły lekarz sądowy i funkcjonariusze policji.

Zabezpieczany i analizowany materiał dowodowy ma pomóc odpowiedzieć na najważniejsze pytania dotyczące okoliczności śmierci całej rodziny.

Prokuratura Rejonowa Kielce-Zachód w Kielcach prowadzi postępowanie, którego celem jest szczegółowe wyjaśnienie tego, co wydarzyło się w bloku przy ulicy Jagiełły.

Tragedia w Kielcach. Na odpowiedzi trzeba jeszcze poczekać

Śmierć czterech osób, w tym 16-letniego dziecka, to dramat, którego okoliczności wymagają szczególnie wnikliwego wyjaśnienia.

Na razie śledczy nie przedstawili ostatecznych ustaleń dotyczących przyczyn śmierci ani przebiegu zdarzenia. Kluczowe znaczenie będą miały wyniki prowadzonych czynności oraz zgromadzony materiał dowodowy.

Prokuratura podkreśla, że sprawa pozostaje w toku, a żadnego z rozważanych scenariuszy nie można obecnie uznać za przesądzony.

Dopiero dalsze ustalenia pozwolą wyjaśnić, co doprowadziło do tragedii w jednym z mieszkań na kieleckim osiedlu Pod Dalnią.

Wybrane dla Ciebie