Chciał zarabiać przez Internet, stracił 4500 zł. 18-latek z gminy Ćmielów oszukany przez cyberprzestępców

Miała być łatwa praca przez Internet i szybki zarobek. Skończyło się stratą 4500 złotych. 18-letni mieszkaniec gminy Ćmielów uwierzył w ofertę zarabiania na promowaniu produktów w popularnym serwisie sprzedażowym. Początkowo rzeczywiście otrzymywał niewielkie wypłaty. Później pojawiła się propozycja inwestowania w kryptowaluty. Gdy na jego wirtualnym koncie widniało już 10 300 złotych, okazało się, że za wypłatę pieniędzy musi dodatkowo zapłacić. Wtedy zorientował się, że padł ofiarą oszustów.

Foto ilustracyjneFoto ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | FILIP OLEJOWSKI, Foto: Stock Adobe
Konrad Koneczny

Internet pełen jest ogłoszeń obiecujących dodatkowy dochód bez wychodzenia z domu. Niektóre oferty wyglądają na proste i niewymagające specjalnych umiejętności. Wystarczy telefon, dostęp do sieci i odrobina wolnego czasu. Niestety, za częścią takich propozycji stoją cyberprzestępcy.

Przekonał się o tym 18-letni mieszkaniec gminy Ćmielów w powiecie ostrowieckim, który zgłosił się do Komendy Powiatowej Policji w Ostrowcu Świętokrzyskim, informując o utracie pieniędzy.

Znalazł ofertę pracy w mediach społecznościowych. Początkowo dostawał pieniądze

Z relacji młodego mężczyzny wynika, że kilka dni wcześniej natrafił na jednej z platform społecznościowych na ogłoszenie dotyczące możliwości zarabiania przez Internet.

Zadanie wydawało się nieskomplikowane. 18-latek miał otrzymywać wynagrodzenie za promowanie produktów na popularnej platformie sprzedażowej.

Co istotne, początkowo wszystko wyglądało wiarygodnie. Młody mieszkaniec gminy Ćmielów rzeczywiście otrzymywał niewielkie kwoty za wykonywane zadania.

To mogło utwierdzić go w przekonaniu, że oferta jest uczciwa i pozwoli mu uzyskać dodatkowy dochód. Z czasem jednak pojawiły się kolejne polecenia, które wymagały już zaangażowania własnych pieniędzy.

Wpłacił 4500 złotych. Na koncie zobaczył ponad 10 tysięcy

W pewnym momencie 18-latkowi zaproponowano inwestowanie na rynku kryptowalut. Mężczyzna, nie podejrzewając oszustwa, zaczął postępować zgodnie z otrzymywanymi instrukcjami.

Wykonał przelewy na wskazane rachunki, wpłacając łącznie 4500 złotych.

Po pewnym czasie saldo prezentowane na jego koncie wskazywało, że zgromadził już 10 300 złotych, wliczając rzekomo wypracowany zysk.

Młody mężczyzna postanowił wypłacić pieniądze. Wtedy pojawił się problem.

Chciał wypłacić zarobione pieniądze. Oszuści zażądali kolejnych 3000 złotych

Kiedy 18-latek spróbował odzyskać swoje środki wraz z obiecywanym zyskiem, otrzymał informację, że wypłata nie będzie możliwa bez dokonania kolejnego przelewu.

Tym razem miał wpłacić dodatkowe 3000 złotych.

To właśnie ten warunek wzbudził jego podejrzenia. Mężczyzna zrozumiał, że oferta pracy i późniejsze inwestycje były elementem oszustwa.

Sprawę zgłosił ostrowieckim policjantom. Łączna kwota pieniędzy, które wcześniej przekazał na wskazane konta, wyniosła 4500 złotych.

Tak działają internetowi oszuści. Najpierw budują zaufanie, później żądają wpłat

Przypadek mieszkańca gminy Ćmielów pokazuje mechanizm oszustwa polegającego na stopniowym zdobywaniu zaufania ofiary.

Przestępcy mogą zaczynać od prostych zadań i niewielkich wypłat, które mają przekonać użytkownika, że rzeczywiście zarabia. Następnie proponują bardziej dochodowe działania, wymagające wpłacenia własnych środków.

Kolejnym etapem bywa prezentowanie fikcyjnych zysków oraz żądanie dodatkowych opłat za możliwość wypłaty zgromadzonych pieniędzy.

Policjanci przypominają, że cyberprzestępcy wykorzystują odpowiednio przygotowane historie i komunikaty, aby wzbudzić zaufanie. Bazują między innymi na obietnicach szybkiego zysku, ciekawości oraz presji czasu.

Jak nie stracić pieniędzy? Policja apeluje o ostrożność

Szczególną czujność powinny wzbudzać oferty pracy internetowej, w których po wykonaniu kilku prostych zadań pojawia się konieczność wpłacenia pieniędzy, aby kontynuować zarabianie lub odebrać wynagrodzenie.

Przed podjęciem współpracy warto sprawdzić wiarygodność firmy, zweryfikować informacje o jej działalności i nie przekazywać pieniędzy na rachunki wskazane przez nieznane osoby.

Żądanie dodatkowej wpłaty w celu odblokowania wypłaty rzekomo zarobionych pieniędzy jest jednym z charakterystycznych sygnałów ostrzegawczych.

W przypadku podejrzenia oszustwa należy przerwać przekazywanie środków, skontaktować się z bankiem i zgłosić sprawę policji. Warto również zachować korespondencję, potwierdzenia przelewów i inne materiały dokumentujące kontakt z oszustami.

Historia 18-latka z gminy Ćmielów jest kolejnym przypomnieniem, że obietnica łatwych pieniędzy w internecie może okazać się kosztowną pułapką. Zamiast spodziewanego zarobku młody mężczyzna stracił 4500 złotych.

Wybrane dla Ciebie