Koniec niejasności na L4. Prezydent podpisał ustawę, która zmienia zasady zwolnień lekarskich
Osoby przebywające na zwolnieniu lekarskim mają wreszcie zyskać większą pewność, co wolno im robić w czasie L4, a czego nie. Chodzi o codzienne sytuacje, które od lat budziły wątpliwości: wyjście do apteki, zakupy spożywcze, podpisanie ważnego dokumentu czy wykonanie pojedynczej pilnej czynności zawodowej. Nowe przepisy mają uporządkować te kwestie i ograniczyć ryzyko utraty zasiłku z powodu niejednoznacznej interpretacji prawa.
7 stycznia 2026 roku Prezydent RP podpisał nowelizację ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw. Projekt zmian został przygotowany w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Reforma obejmuje zarówno zasady kontroli zwolnień lekarskich, jak i organizację orzecznictwa lekarskiego.
Najważniejszym elementem zmian jest doprecyzowanie pojęć, które dotąd budziły najwięcej sporów. Ustawa wprost definiuje, czym jest "praca zarobkowa" oraz jaka aktywność jest "niezgodna z celem zwolnienia". Do tej pory te kwestie były rozstrzygane głównie na podstawie orzecznictwa Sądu Najwyższego, a brak jasnych zapisów ustawowych powodował niepewność wśród pracowników korzystających z L4.
Nowe przepisy przewidują, że nie każda pojedyncza aktywność związana z pracą będzie automatycznie traktowana jako naruszenie zasad zwolnienia. Za pracę zarobkową nie będą uznawane czynności incydentalne, jeśli są one wymuszone istotnymi okolicznościami i mają charakter wyjątkowy. Ustawodawca wskazuje, że może chodzić na przykład o podpisanie pilnego dokumentu albo jednorazowe opłacenie faktury. Istotne jest jednak to, że takie działania nie mogą być wykonywane na polecenie pracodawcy.
Zmiany potwierdzają również, że podczas zwolnienia lekarskiego możliwe będzie wykonywanie zwykłych czynności dnia codziennego. W praktyce oznacza to, że osoba na L4 nie powinna obawiać się konsekwencji za wyjście po podstawowe zakupy czy wizytę w aptece. Przepisy dopuszczają także incydentalne czynności wynikające z sytuacji rodzinnej lub życiowej, jak choćby odprowadzenie dziecka do przedszkola, jeżeli nie ma innej osoby, która mogłaby to zrobić.
Nowelizacja przewiduje też ważne rozwiązanie dla osób zatrudnionych w kilku miejscach. Na wniosek chorego będzie można wykonywać pracę u jednego pracodawcy, pozostając jednocześnie na zwolnieniu lekarskim u innego. Ustawodawca uzasadnia to specyfiką niektórych zawodów. Przykładowo chirurg ze złamanym palcem nie będzie mógł operować, ale może nadal prowadzić zajęcia dydaktyczne. Z kolei dziennikarz z chrypką nie poprowadzi audycji radiowej, ale może przygotować tekst.
Zmiany obejmą także system wydawania orzeczeń lekarskich. Ustawa zakłada uproszczenie procedur i odejście od obecnego modelu, w którym w drugiej instancji orzeka trzech lekarzy. Po zmianach orzeczenie w pierwszej i drugiej instancji będzie mógł wydawać jeden lekarz. Jednocześnie w szczególnie skomplikowanych sprawach, zgodnie z poprawką Senatu, możliwe będzie ponowne rozpatrzenie sprawy przez trzech lekarzy orzeczników działających łącznie.
Nowe przepisy mają również wzmacniać bezstronność postępowania. Lekarz, który wydał orzeczenie w pierwszej instancji, nie będzie mógł orzekać w tej samej sprawie na etapie odwoławczym. Dodatkowo przy wyborze lekarza drugiej instancji będzie brana pod uwagę jego specjalizacja, odpowiednia do rodzaju schorzenia.
Ustawa przewiduje też dalsze usprawnienia organizacyjne. Termin na wydanie orzeczenia ma wynosić 30 dni. ZUS ma zyskać większe możliwości zatrudniania lekarzy orzeczników, między innymi dzięki dopuszczeniu umów o świadczenie usług oraz zwiększeniu atrakcyjności wynagrodzeń.
Część kompetencji zostanie powierzona także innym specjalistom medycznym. W wybranych sprawach orzeczenia będą mogli wydawać pielęgniarki i pielęgniarze, w szczególności w zakresie niezdolności do samodzielnej egzystencji. Fizjoterapeuci mają natomiast uczestniczyć w orzekaniu dotyczącym rehabilitacji leczniczej w ramach prewencji rentowej, jeśli sprawa dotyczy schorzeń narządu ruchu. Dodatkowym wsparciem dla lekarzy orzeczników ma być asystent medyczny, który pomoże w prowadzeniu dokumentacji.
Nowelizacja ma zakończyć wieloletni stan niepewności, w którym pacjenci często bali się nawet podstawowych czynności podczas choroby. Według założeń reformy czas zwolnienia lekarskiego ma służyć leczeniu i powrotowi do zdrowia, a nie budzić stres związany z niejasnymi przepisami i ryzykiem utraty świadczenia. Podpis Prezydenta pod ustawą otwiera drogę do wprowadzenia bardziej przejrzystych i praktycznych zasad korzystania z L4.