Sto lat od tragedii, która wstrząsnęła Ostrowcem. Miasto oddało hołd poległym hutnikom
W setną rocznicę krwawych wydarzeń Czerwca 1926 roku w Ostrowcu Świętokrzyskim uczczono pamięć robotników Zakładów Ostrowieckich, którzy zginęli podczas starć z policją. Przedstawiciele władz miasta i powiatu złożyli wiązanki kwiatów pod tablicą pamiątkową na budynku Urzędu Miasta, przypominając o jednej z najbardziej dramatycznych kart w historii ostrowieckiego ruchu robotniczego.
Czerwiec 1926 roku zapisał się w pamięci Ostrowca jako czas bólu, gniewu i społecznego napięcia. Strajk robotników Zakładów Ostrowieckich, który początkowo był odpowiedzią na konflikt w wydziale martenowskim, bardzo szybko przerodził się w masowe protesty. Ich finał okazał się tragiczny. Życie straciło pięciu hutników, wielu uczestników zostało rannych, a miasto na długie lata zapamiętało huk strzałów, rozpacz rodzin i dramat ludzi walczących o godność pracy.
W setną rocznicę tamtych wydarzeń przedstawiciele samorządu oddali hołd poległym. Wiązanki kwiatów złożono pod tablicą pamiątkową znajdującą się na budynku Urzędu Miasta Ostrowca Świętokrzyskiego. To miejsce ma szczególne znaczenie. Właśnie w tej części miasta znajdował się przed wojną komisariat policji, wokół którego rozegrały się najtragiczniejsze chwile protestu.
Strajk, który wymknął się spod kontroli
Wydarzenia rozegrały się 9 i 10 czerwca 1926 roku. Bezpośrednim powodem protestu był konflikt między kierownictwem wydziału martenowskiego Zakładów Ostrowieckich a robotnikami. Napięcie narastało z dnia na dzień. Decyzja o zamknięciu wydziału i zwolnieniu części załogi doprowadziła do strajku, a później do masowych demonstracji na ulicach miasta.
Drugiego dnia protestu około dwa tysiące robotników ruszyło ulicami Ostrowca. Domagali się uwolnienia zatrzymanych wcześniej przywódców strajku. Atmosfera była coraz bardziej napięta. Doszło do gwałtownych starć z policją.
Bilans tych wydarzeń był tragiczny. Zginęło pięciu robotników, dziewięć osób zostało ciężko rannych, a kilkadziesiąt odniosło lżejsze obrażenia. Śmierć poniósł również funkcjonariusz policji. Do miasta skierowano dodatkowe siły policyjne, a wieczorem wkroczyło wojsko, które zakończyło zamieszki.
Po stłumieniu protestu aresztowano kilkudziesięciu jego uczestników. Część z nich stanęła później przed sądem i została skazana.
Ostatnie pożegnanie stało się manifestacją
Pogrzeb poległych hutników odbył się 12 czerwca 1926 roku na cmentarzu parafialnym w Szewnie. W uroczystości uczestniczyły tysiące mieszkańców Ostrowca Świętokrzyskiego i okolic.
Nie było to zwykłe pożegnanie. Dla wielu mieszkańców stało się ono manifestacją solidarności, żałoby i sprzeciwu wobec tragedii, która dotknęła robotnicze rodziny. W milczeniu, modlitwie i wspólnej obecności wybrzmiewał ból miasta, które straciło swoich ludzi.
Tablica przypomina o dramacie sprzed wieku
O wydarzeniach Czerwca 1926 roku przypomina tablica pamiątkowa umieszczona na budynku Urzędu Miasta Ostrowca Świętokrzyskiego. Odsłonięto ją 10 czerwca 1966 roku, w 40. rocznicę tragedii.
Dziś, sto lat po tamtych wydarzeniach, pozostaje ona symbolem pamięci o robotnikach, którzy zginęli w czasie protestu. Przypomina także o trudnej historii miasta przemysłowego, w którym praca, społeczne napięcia i walka o podstawowe prawa przez dziesięciolecia kształtowały codzienność mieszkańców.
Setna rocznica Czerwca 1926 roku to nie tylko historyczna data. To również moment refleksji nad losem ludzi, którzy stali się częścią lokalnej pamięci. Ich nazwiska i dramatyczna historia wciąż pozostają ważnym elementem tożsamości Ostrowca Świętokrzyskiego.