Do zdarzenia doszło w czwartek na parkingu przy jednym z marketów w Tarłowie.
Według ustaleń policjantów kierująca Fordem uderzyła w zaparkowany samochód marki Kia. Zamiast pozostać na miejscu, kobieta miała natychmiast podjąć próbę odjechania.
Na jej drodze stanął jednak 49-letni kierowca uszkodzonego samochodu.
Wyciągnął kluczyki ze stacyjki
Mężczyzna wybiegł ze swojego auta i wyjął kluczyki ze stacyjki Forda, uniemożliwiając 38-latce dalszą jazdę.
Podejrzewając, że kobieta może znajdować się pod wpływem alkoholu, powiadomił służby. Wtedy kierująca postanowiła opuścić samochód i oddalić się pieszo.
49-latek nie stracił jej jednak z oczu. Szedł za kobietą, pozostając w kontakcie ze służbami i przekazując informacje dotyczące jej aktualnego położenia. W ten sposób doprowadził policjantów bezpośrednio do 38-latki.
Ponad 2,5 promila alkoholu
Badanie przeprowadzone przez funkcjonariuszy potwierdziło przypuszczenia zgłaszającego. 38-letnia kobieta miała w organizmie ponad 2,5 promila alkoholu.
Podczas dalszych czynności policjanci ustalili również, że Ford, którym się poruszała, nie posiadał aktualnych badań technicznych.
Kobiecie zatrzymano prawo jazdy oraz dowód rejestracyjny pojazdu.
Obywatelska reakcja mogła zapobiec tragedii
Policjanci podkreślają zdecydowaną reakcję 49-letniego mężczyzny. Odebranie kluczyków uniemożliwiło nietrzeźwej kobiecie dalszą jazdę, a następnie śledzenie jej z bezpiecznej odległości pozwoliło funkcjonariuszom szybko ją odnaleźć.
Przy stężeniu alkoholu przekraczającym 2,5 promila zdolność prawidłowej oceny sytuacji, koordynacja i czas reakcji mogą być poważnie zaburzone. Kontynuowanie jazdy w takim stanie mogło stworzyć ogromne zagrożenie dla innych osób.
Policja przypomina, że widząc osobę, która może próbować prowadzić samochód pod wpływem alkoholu, należy reagować i powiadomić służby pod numerem alarmowym 112. Szybka reakcja świadka może zapobiec wypadkowi i uratować czyjeś życie.