W piątek, 2 października, do Komendy Powiatowej Policji w Ostrowcu Świętokrzyskim zgłosił się 72-letni mieszkaniec powiatu. Mężczyzna poinformował, że w wyniku oszustwa inwestycyjnego stracił ponad 21 tys. zł.
Wszystko rozpoczęło się od reklamy wyświetlonej na popularnym portalu społecznościowym. Ogłoszenie obiecywało szybki i pewny zarobek. Senior kliknął zamieszczony w nim link, a następnie pozostawił swoje dane kontaktowe.
Pierwsza wpłata wyniosła 500 zł
Wkrótce z 72-latkiem skontaktował się mężczyzna podający się za doświadczonego doradcę giełdowego. Przekonał go, aby na początek zainwestował 500 zł.
Później do seniora dzwoniły kolejne osoby. Postępując zgodnie z ich instrukcjami, przelewał różne kwoty na wskazane rachunki bankowe. Oszuści budowali wrażenie, że wszystkie operacje są elementem profesjonalnie prowadzonej inwestycji.
Po ostatniej wpłacie jeden z rozmówców poinformował 72-latka, że z powodu źle wykonanej operacji finansowej stracił wszystkie pieniądze. Następnie zaproponował mu zaciągnięcie kredytu. Dopiero wtedy senior zorientował się, że ma do czynienia z przestępcami. Łącznie stracił ponad 21 tys. zł.
Tak działa oszustwo inwestycyjne
Schemat wykorzystany wobec mieszkańca powiatu ostrowieckiego jest często stosowany przez cyberprzestępców. Zaczyna się od atrakcyjnej reklamy, po której wypełnieniu dzwoni fałszywy doradca. Początkowa wpłata jest stosunkowo niewielka, ale później oszuści żądają coraz większych kwot.
Komisja Nadzoru Finansowego i CERT Polska ostrzegają, że przestępcy mogą prezentować fikcyjne zyski, nakłaniać do instalowania programów umożliwiających zdalne sterowanie urządzeniem, a także domagać się kolejnych wpłat potrzebnych rzekomo do wypłacenia zarobionych pieniędzy.
Sygnałem alarmowym powinny być obietnice pewnego i szybkiego zysku, presja na natychmiastowy przelew oraz propozycja zaciągnięcia kredytu. Nie należy instalować oprogramowania wskazanego przez nieznanego rozmówcę ani udostępniać mu ekranu telefonu lub komputera.
W przypadku podejrzenia oszustwa trzeba natychmiast przerwać kontakt, powiadomić bank i policję oraz zachować numery telefonów, wiadomości, potwierdzenia przelewów i adres strony, na której znajdowała się reklama.