Ostrowiec Świętokrzyski: miał dożywotni zakaz prowadzenia, a mimo to wsiadł za kierownicę. Sąd zareagował błyskawicznie

32-letni kierowca Volkswagena został zatrzymany na ul. Iłżeckiej w Ostrowcu Świętokrzyskim. Mężczyzna miał dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, a dodatkowo znajdował się w stanie po użyciu alkoholu. W trybie przyspieszonym stanął przed sądem, który wymierzył mu karę bezwzględnego więzienia.

Na zdjęciu policjant z radarem - foto ilustracyjneNa zdjęciu policjant z radarem - foto ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Foto: Stock Adobe, Monika Swiniarska 07photo

Do zdarzenia doszło w miniony poniedziałek, kilka minut po godzinie 20.00, na ul. Iłżeckiej w Ostrowcu Świętokrzyskim. Kryminalni z miejscowej jednostki policji zatrzymali do kontroli drogowej kierującego Volkswagenem. Za kierownicą siedział 32-letni mężczyzna.

Podczas czynności szybko wyszło na jaw, że kierowca nie powinien w ogóle prowadzić samochodu. Badanie wykazało, że znajdował się w stanie po użyciu alkoholu. To jednak nie był koniec problemów 32-latka.

Po sprawdzeniu jego danych w policyjnych systemach okazało się, że mężczyzna ma orzeczony sądowy, dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Zakaz został wydany przez Sąd Rejonowy w Lipsku między innymi za jazdę pod wpływem alkoholu.

32-latek został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Następnie, w tak zwanym trybie przyspieszonym, został doprowadzony bezpośrednio przed sąd. Takie rozwiązanie pozwala na szybkie rozliczenie sprawcy — kierowca może stanąć przed sądem w ciągu maksymalnie 48 godzin od zatrzymania.

Sąd nie miał wątpliwości. Wobec mężczyzny orzeczono między innymi karę 4 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności oraz grzywnę w wysokości 10 500 złotych.

Policja przypomina, że łamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów jest przestępstwem, za które grozi kara nawet do 5 lat więzienia. Funkcjonariusze zapowiadają stanowcze działania wobec osób, które mimo zakazów i wcześniejszych wyroków ponownie wsiadają za kierownicę.

Takie przypadki są szczególnie niebezpieczne, bo za każdą decyzją o prowadzeniu po alkoholu lub mimo sądowego zakazu może kryć się realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu — pieszych, pasażerów i kierowców, którzy po prostu chcą bezpiecznie wrócić do domu.

Wybrane dla Ciebie