148 km/h na Świętokrzyskiej w Ostrowcu. Motocyklista bez uprawnień, do tego recydywa

Aż 148 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h – z taką prędkością ulicą Świętokrzyską w Ostrowcu Świętokrzyskim jechał 29-letni motocyklista. Podczas kontroli wyszło na jaw, że mężczyzna nie posiada uprawnień do kierowania motocyklem, a wykroczenie popełnił w warunkach recydywy. Policjanci nie wystawili mandatu – sprawa trafi bezpośrednio do sądu.

Zdjęcie z wideoradaruZdjęcie z wideoradaru
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Foto: KPP Ostrowiec
Konrad Koneczny

Do zatrzymania doszło w sobotę, 15 sierpnia, na ulicy Świętokrzyskiej w Ostrowcu Świętokrzyskim. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego zwrócili uwagę na kierującego motocyklem marki Kawasaki.

Pomiar prędkości wykazał 148 km/h przy ograniczeniu do 50 km/h. Oznacza to przekroczenie dopuszczalnej prędkości aż o 98 km/h.

Za kierownicą jednośladu siedział 29-letni mieszkaniec Ostrowca Świętokrzyskiego.

Prawie 100 km/h ponad limit

Tak znaczne przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym oznacza poważne konsekwencje. Policjanci podjęli decyzję o zatrzymaniu kierującemu prawa jazdy na trzy miesiące.

Podczas sprawdzania mężczyzny w policyjnych systemach pojawił się jednak kolejny problem. Okazało się, że 29-latek w ogóle nie posiadał uprawnień do kierowania motocyklem.

Na tym nie koniec. Funkcjonariusze ustalili również, że mężczyzna popełnił wykroczenie związane z nadmierną prędkością w warunkach recydywy.

Zamiast mandatu będzie sąd

Ze względu na okoliczności sprawy policjanci zdecydowali o skierowaniu wniosku o ukaranie bezpośrednio do sądu. To właśnie sąd zdecyduje o ostatecznych konsekwencjach dla 29-latka.

Według informacji przekazanych przez policję mężczyźnie może grozić grzywna sięgająca nawet 30 tys. złotych, a także zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Dodatkowym problemem jest kierowanie motocyklem bez wymaganych uprawnień.

Policja: droga publiczna to nie tor wyścigowy

Prędkość 148 km/h w obszarze zabudowanym oznacza, że kierujący w ciągu jednej sekundy pokonuje ponad 40 metrów. W przypadku pojawienia się pieszego, innego pojazdu czy niespodziewanej przeszkody czasu na reakcję pozostaje bardzo niewiele.

Jeszcze większe znaczenie ma to w przypadku motocykla, którego kierującego nie chroni karoseria samochodu.

Ostrowieccy policjanci podkreślają, że nie będzie pobłażania dla osób świadomie i wielokrotnie łamiących przepisy. Droga publiczna nie jest miejscem do sprawdzania możliwości motocykla, a nadmierna prędkość może w ułamku sekundy doprowadzić do tragedii.

Wybrane dla Ciebie