Do zdarzenia doszło w sobotę, 15 sierpnia, nad brzegiem Wisły w miejscowości Ostrów.
Funkcjonariusze Państwowej Straży Rybackiej zauważyli mężczyznę, który miał dokonywać nielegalnego połowu ryb. Podczas kontroli okazało się, że w wodzie znajdowała się tzw. matnia o wymiarach około 2 na 2 metry.
Na tym jednak nie koniec.
Dwie kolejne sieci miał przy sobie
43-letni mieszkaniec gminy Tarłów posiadał również dwie sieci rybackie, z których każda miała około 6 metrów długości.
Na miejsce wezwano funkcjonariuszy z Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego Komisariatu Policji w Ożarowie. Mężczyzna został zatrzymany, natomiast sprzęt używany do nielegalnego połowu zabezpieczono do dalszego postępowania.
Za kłusownictwo grożą poważne konsekwencje
Policja oraz Państwowa Straż Rybacka przypominają, że połów ryb przy użyciu niedozwolonych narzędzi, w tym określonych sieci, stanowi naruszenie przepisów ustawy o rybactwie śródlądowym.
Za nielegalny połów przy użyciu zabronionych narzędzi może grozić grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do 2 lat.
Sąd może również orzec przepadek sprzętu wykorzystanego do popełnienia przestępstwa.
Nielegalne sieci uderzają także w ekosystem
Kłusownictwo nie jest wyłącznie problemem prawnym. Nielegalny i niekontrolowany połów może prowadzić do niszczenia populacji ryb i zaburzać równowagę biologiczną rzek oraz innych zbiorników wodnych.
Dalsze czynności w sprawie zatrzymanego 43-latka prowadzą funkcjonariusze.