Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do służb ratunkowych tuż przed godziną 12:50. Na miejsce natychmiast skierowano policję, zespoły ratownictwa medycznego oraz sześć zastępów straży pożarnej. Ze względu na rozległe poparzenia poszkodowanych do akcji włączono również Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.
Strażacy zastali pożar w budynku jednorodzinnym. W chwili zdarzenia wewnątrz przebywały trzy osoby. Wszystkie zostały objęte natychmiastową pomocą medyczną i przetransportowane do szpitali – zarówno karetkami, jak i śmigłowcem LPR.
– Doszło do pożaru w budynku jednorodzinnym. W obiekcie w momencie zdarzenia przebywały trzy osoby. Wszystkie są pod opieką zespołów ratownictwa medycznego oraz Lotniczego Pogotowia Ratunkowego ze względu na odniesione poparzenia .
Policjanci rozpoczęli ustalanie okoliczności pożaru niemal natychmiast po zabezpieczeniu miejsca zdarzenia. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że 73-letni mężczyzna miał wejść do domu, w którym przebywała jego córka wraz z dzieckiem, niosąc pojemnik z łatwopalną substancją. Następnie miał udać się na piętro budynku i doprowadzić do zaprószenia ognia.
Wstępne ustalenia wskazują, że mężczyzna rozlał łatwopalną substancję i podpalił ją wewnątrz budynku –
Płomienie objęły zarówno 73-latka, jak i jego 43-letnią córkę oraz 11-letniego wnuka. Wszyscy doznali poparzeń i pozostają pod stałą opieką lekarzy. Na ten moment służby nie informują o stanie zdrowia poszkodowanych.
Na miejscu zdarzenia przez wiele godzin pracowali policjanci i strażacy. Teren został zabezpieczony, a funkcjonariusze prowadzą dalsze czynności procesowe. Sprawa będzie przedmiotem postępowania, które ma wyjaśnić dokładny przebieg i motywy działania mężczyzny.