PolicjaOszuści podszywają się pod znajomych i wyłudzają kody BLIK. Policja ostrzega: "To dzieje się niemal co tydzień"

Oszuści podszywają się pod znajomych i wyłudzają kody BLIK. Policja ostrzega: "To dzieje się niemal co tydzień"

Komenda Powiatowa Policji w Ostrowcu Świętokrzyskim alarmuje: w ostatnim czasie niemal w każdym tygodniu wpływają zawiadomienia o oszustwach internetowych, w których pokrzywdzeni tracą od kilkuset do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Jedną z najczęściej wykorzystywanych metod jest wyłudzanie pieniędzy za pomocą systemu płatności mobilnych BLIK. Przestępcy podszywają się pod znajomych na portalach społecznościowych i w wiadomościach proszą o szybkie przekazanie kodu.

Foto ilustracyjne
Foto ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | DAREK11, Foto: Stock Adobe

Schemat działania jest prosty, ale wyjątkowo skuteczny. Oszuści włamują się na konto w mediach społecznościowych, przejmują je, a następnie – korzystając z komunikatora – rozsyłają do znajomych właściciela prośby o pomoc finansową. Najczęściej chodzi o kwoty rzędu kilkuset złotych. Wiadomości są formułowane tak, by wywołać presję czasu i wzbudzić odruchową chęć wsparcia: "robię zakupy i zapomniałem portfela", "pilnie potrzebuję pieniędzy, oddam zaraz", "to tylko chwila".

W praktyce podanie kodu BLIK może oznaczać natychmiastową stratę pieniędzy. Dysponując takim kodem, przestępcy są w stanie wypłacić gotówkę z bankomatu lub opłacić zakupy przez internet. Co prawda, transakcję trzeba jeszcze zatwierdzić w aplikacji bankowej, ale wiele osób robi to automatycznie – przekonanych, że pomagają znajomemu. Policja zwraca uwagę, że w emocjach pokrzywdzeni nie zawsze sprawdzają szczegóły operacji, w tym kwotę, i potrafią zaakceptować transakcję wyższą niż ta, o której mowa była w korespondencji.

Do podobnej sytuacji doszło niedawno na terenie gminy Kunów. Wczoraj do ostrowieckiej komendy zgłosił się 25-letni mieszkaniec, który – jak wynika z jego relacji – w minioną środę otrzymał wiadomość na popularnym komunikatorze od znajomego. Nadawca prosił o pieniądze i o podanie kodu BLIK. 25-latek, nie podejrzewając oszustwa, wygenerował kod na kwotę 550 złotych. Dopiero gdy skontaktował się telefonicznie ze swoim prawdziwym znajomym, dowiedział się, że konto zostało przejęte przez osoby trzecie, a wiadomości z prośbą o pieniądze wysyła oszust podszywający się pod właściciela profilu.

Policjanci przypominają: w przypadku próśb o "pożyczkę" przesyłanych przez komunikatory nie należy działać pochopnie. Kluczowe jest potwierdzenie tożsamości osoby, która prosi o pomoc – najlepiej poprzez bezpośredni telefon. Taka weryfikacja zajmuje kilkadziesiąt sekund, a może uchronić przed stratą pieniędzy. Funkcjonariusze apelują też o właściwe zabezpieczanie danych osobowych, haseł oraz dostępów do portali i aplikacji. Istotne jest również to, by każdorazowo uważnie czytać, co zatwierdzamy w aplikacji bankowej – w tym sprawdzać kwotę oraz odbiorcę płatności.

W dobie powszechnej bankowości mobilnej i natychmiastowych płatności ostrożność staje się podstawową zasadą cyberbezpieczeństwa. Jedno kliknięcie może kosztować kilkaset złotych – a czasem znacznie więcej.

Wybrane dla Ciebie