Powiat ostrowiecki: Oszuści podszywają się pod prokuratorów. "Wypadek bliskiej osoby" to pretekst do wyłudzeń
Do Komendy Powiatowej Policji w Ostrowcu Św. docierają sygnały o kolejnej fali telefonicznych oszustw. Tym razem przestępcy podszywają się pod prokuratorów i – wykorzystując silne emocje oraz presję czasu – informują o rzekomym zdarzeniu drogowym z udziałem bliskiej osoby.
Scenariusz jest dobrze znany służbom: rozmówca ma uwierzyć, że ktoś z rodziny spowodował wypadek, grożą mu poważne konsekwencje, a jedynym sposobem "ratunku" jest natychmiastowe przekazanie pieniędzy.
Niestety, w jednym z odnotowanych przypadków kobieta dała wiarę przedstawionej historii i przekazała sprawcom znaczną kwotę gotówki. Policja apeluje, by traktować takie telefony jako próbę oszustwa – niezależnie od tego, jak przekonująco brzmi rozmówca i jak szczegółowo opisuje sytuację.
Mechanizm działania opiera się na dwóch elementach: emocjach i pośpiechu. Oszuści tak prowadzą rozmowę, by odbiorca nie miał czasu na spokojne zastanowienie się, wykonanie telefonu do bliskiej osoby czy konsultację z kimkolwiek. Często padają sformułowania mające wzbudzić strach ("to pilne", "decydują minuty", "sprawa jest w prokuraturze"), a rozmówca może być instruowany, by "nikomu nic nie mówić". To klasyczny sygnał ostrzegawczy.
Służby przypominają, że prokuratorzy ani policjanci nigdy nie dzwonią z prośbą o przekazanie pieniędzy, kosztowności czy "kaucji". Każda taka rozmowa – niezależnie od tego, czy dzwoniący przedstawia się jako funkcjonariusz, prokurator czy "pracownik sądu" – powinna zostać uznana za próbę wyłudzenia.
Co zrobić, gdy zadzwoni podejrzana osoba? Przede wszystkim natychmiast zakończyć rozmowę. Następnie warto skontaktować się bezpośrednio z bliskimi, by zweryfikować informację, oraz powiadomić Policję, dzwoniąc pod numer 112. Kluczowe jest, by nie ulegać presji, nie wykonywać poleceń rozmówcy i nie przekazywać żadnych pieniędzy ani danych.
Policja apeluje również o wzajemne ostrzeganie – szczególnie osób starszych, które częściej stają się celem tego typu przestępstw. Rozmowa w rodzinie i przekazanie prostych zasad bezpieczeństwa mogą uchronić przed utratą oszczędności. W takich sytuacjach czujność nie jest przesadą – bywa najlepszą ochroną.