"Rachunek techniczny" okazał się pułapką. Ostrowiecka policja ostrzega przed oszustwem "na pracownika banku"
Ostrowieccy policjanci apelują o zachowanie szczególnej ostrożności w kontaktach telefonicznych dotyczących finansów. W ostatnim czasie coraz częściej dochodzi do oszustw metodą "na pracownika banku", w której przestępcy – podszywając się pod konsultantów placówek bankowych – nakłaniają swoje ofiary do działań mających rzekomo "zabezpieczyć środki". W praktyce chodzi jednak o jedno: przejęcie pieniędzy lub danych umożliwiających dostęp do konta.
Mechanizm jest zwykle podobny. Oszust dzwoni, podaje się za pracownika banku lub przedstawiciela instytucji finansowej i informuje o "niepokojących" zdarzeniach: próbie przelewu, podejrzanych transferach albo rzekomym wniosku kredytowym złożonym na dane klienta. Rozmowa ma wywołać presję i strach – a następnie popchnąć ofiarę do szybkiej decyzji. Najczęściej "konsultant" proponuje dwa rozwiązania: przelanie pieniędzy na wskazany "rachunek techniczny" (w domyśle bezpieczny) lub zainstalowanie specjalnego oprogramowania, które ma chronić konto. W obu wariantach finał jest ten sam: utrata kontroli nad własnymi środkami.
Policja zwraca uwagę, że cyberprzestępcy stale modyfikują swoje metody. Zdarza się, że przełamują zabezpieczenia kont w mediach społecznościowych i podszywają się pod znajomych ofiary. Coraz groźniejsze są jednak przypadki, w których fałszywy "pracownik banku" przeprowadza rzekomą "weryfikację rozmówcy" i wyłudza dane wrażliwe – takie jak imię i nazwisko, numer PESEL, a nawet login i hasło do aplikacji bankowej. To szczególnie niebezpieczne, bo konsekwencje mogą wykraczać poza kradzież zgromadzonych środków: sprawca, dysponując danymi i dostępem, może próbować zaciągnąć kredyt lub wykonać inne operacje finansowe.
Do kolejnego takiego zdarzenia doszło w Ostrowcu. Wczoraj do miejscowej komendy zgłosił się 40-letni mieszkaniec miasta, który padł ofiarą internetowych oszustów. Z jego relacji wynika, że około godziny 11.20 odebrał telefon od nieznanego mężczyzny podającego się za pracownika banku. Rozmówca poinformował, że ktoś – wykorzystując dane 40-latka – złożył wniosek o kredyt oraz próbował wykonać przelewy z jego konta. Kiedy mężczyzna zaprzeczył, by podejmował takie działania, rzekomy konsultant natychmiast zaproponował "rozwiązanie": założenie bezpiecznego "rachunku technicznego" i przelanie na niego pieniędzy z konta, które miało być "zagrożone".
40-latek, przekonany, że działa w obronie własnych oszczędności, zastosował się do instrukcji. Dopiero później okazało się, że "rachunek techniczny" był w istocie narzędziem przestępców do przejęcia środków. Mężczyzna stracił w ten sposób ponad 2200 złotych.
Policjanci podkreślają, że banki nie wymagają od klientów przelewania pieniędzy na "rachunki techniczne" wskazywane przez telefon ani instalowania dodatkowego oprogramowania na polecenie konsultanta. Każda rozmowa, w której pojawia się presja czasu, prośba o dane wrażliwe lub instrukcja wykonania przelewu "dla bezpieczeństwa", powinna być traktowana jako sygnał alarmowy. W takich sytuacjach należy przerwać połączenie i samodzielnie skontaktować się z bankiem – korzystając wyłącznie z oficjalnych numerów infolinii lub aplikacji bankowej.
Ostrowiecka policja apeluje: rozwaga i weryfikacja informacji to dziś podstawowe narzędzia ochrony przed cyberprzestępcami. Jedna pochopna decyzja może kosztować nie tylko oszczędności, ale i długotrwałe problemy finansowe.