Pijani za kierownicą i na rowerach. Niechlubny rekordzista miał ponad 3 promile

Trzech nietrzeźwych kierowców samochodów osobowych straciło prawa jazdy, a czterech rowerzystów zostało ukaranych wysokimi mandatami. To efekt weekendowych działań opatowskich policjantów, którzy kontrolowali trzeźwość uczestników ruchu drogowego. Najwięcej alkoholu w organizmie miał 60-letni kierowca volkswagena – badanie wykazało u niego aż 3,2 promila.

Foto ilustracyjneFoto ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | DAREK11, Foto: Stock Adobe
Konrad Koneczny

Miniony weekend na drogach powiatu opatowskiego pokazał, że mimo licznych apeli wciąż nie brakuje osób, które po alkoholu decydują się wsiąść za kierownicę. Policjanci prowadzili wzmożone działania ukierunkowane na eliminowanie z ruchu nietrzeźwych kierujących. Bilans jest niepokojący: trzy zatrzymane prawa jazdy i czterech rowerzystów ukaranych mandatami.

BMW, volkswagen i płonący samochód

Pierwszy z nietrzeźwych kierowców został zatrzymany w sobotni poranek w Gołębiowie. Za kierownicą BMW siedział 47-letni mieszkaniec województwa mazowieckiego. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że miał w organizmie 1,1 promila alkoholu.

Do kolejnej interwencji doszło w niedzielne popołudnie w Usarzowie. Policjanci zatrzymali do kontroli volkswagena, którym kierował 60-letni mężczyzna. To właśnie on okazał się niechlubnym rekordzistą weekendu. Urządzenie wykazało 3,2 promila alkoholu w jego organizmie.

Tego samego dnia, przed godziną 15.00, dyżurny opatowskiej jednostki otrzymał zgłoszenie o palącym się samochodzie osobowym w Hermanowie. Na miejscu funkcjonariusze ustalili, że właściciel pojazdu, 43-letni mieszkaniec gminy Tarłów, wcześniej kierował autem pod wpływem alkoholu. Badanie wykazało 2,8 promila.

Jak wynika ze wstępnych ustaleń policjantów, samochód zapalił się podczas jazdy. Kierowca nie miał przy sobie telefonu, dlatego po zdarzeniu wrócił pieszo do domu.

Grożą im surowe konsekwencje

Wszyscy trzej mężczyźni odpowiedzą za kierowanie pojazdami w stanie nietrzeźwości. Oprócz utraty prawa jazdy muszą liczyć się z wysokimi karami finansowymi, wieloletnimi zakazami prowadzenia pojazdów, a nawet karą do 3 lat pozbawienia wolności.

Policjanci przypominają, że prowadzenie pojazdu po alkoholu to nie tylko złamanie prawa, ale przede wszystkim ogromne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Wystarczy chwila opóźnionej reakcji, aby doszło do tragedii.

Rowerzyści też pod lupą policji

Podczas weekendowych działań funkcjonariusze ujawnili również czterech rowerzystów znajdujących się pod wpływem alkoholu.

W Wojciechowicach 67-letni rowerzysta miał 0,25 promila alkoholu w organizmie. Został ukarany mandatem w wysokości 1000 złotych.

Pozostali cykliści mieli ponad 0,5 promila, dlatego otrzymali mandaty po 2500 złotych. W Baranówku 63-latek wydmuchał 2 promile, w Kobylanach 54-latek miał 1 promil, a w Iwaniskach 36-latek – 0,6 promila.

Alkohol i droga to zawsze niebezpieczne połączenie

Każdy nietrzeźwy uczestnik ruchu drogowego stanowi realne zagrożenie – zarówno dla siebie, jak i dla innych. Dotyczy to nie tylko kierowców samochodów, ale również rowerzystów.

Policjanci apelują o rozsądek i odpowiedzialność. Nawet niewielka ilość alkoholu może obniżyć koncentrację, wydłużyć czas reakcji i doprowadzić do sytuacji, której skutków nie da się już cofnąć.

Wybrane dla Ciebie